30 gru 2011

Stosik #4 i trochę prywaty :)

Grudzień już prawie za nami, więc pora pochwalić się nowymi zdobyczami - oto książki, które trafiły w moje ręce w ciągu ostatnich tygodni:


1. Bar dla potępionych - książka od  Fantasty.pl (recenzja kilka wpisów wstecz)
2. Efelheim - dorwany w bibliotece :)
3. www.ru2012.pl - Wygrana w konkursie u Libraire
4. Conan i pradawni bogowie - kolejna pozycja od Fantasty.pl, jestem w trakcie czytania i powiem jedno - miodzio :D
5. Upadek Hyperiona - druga zdobycz biblioteczna :)
6. Moja perełka i szczęście największe, czyli

27 gru 2011

Krótko i na temat - "Bezduszna" Gail Carriger





Tytuł: Bezduszna
Autor: Gail Carriger
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 22.03.2011
Ilość stron: 320
Moja ocena: 4/6

Romanse nigdy nie były i chyba nigdy nie będą książkami specjalnie przeze mnie pożądanymi. A gdy do romansu dodany zostaje wątek nadprzyrodzony, to przeważnie uciekam, gdzie pieprz rośnie i nie czuję żadnej potrzeby, by zagłębiać się w kolejną szablonową i niewnoszącą niczego nowego do mojego życia historię mdłych kochanków. 

Bezduszna chodziła za mną już od jakiegoś czasu - co rusz na blogach pojawiała się recenzja któregoś z dzieł pani Carriger, i choć broniłam się rękoma i nogami, to dałam się skusić (zwłaszcza po krótkiej rekomendacji Etherienne) na mieszaninę romansu, komedii i fantastyki osadzonej w realiach epoki wiktoriańskiej. I przyznam szczerze - nie do końca się zawiodłam, choć i nie do końca z lektury jestem zadowolona. 

23 gru 2011

Recenzja dla Fantasty - "Bar dla potępionych" Kealan Patrick Burke

Tytuł: Bar dla Potępionych
Autor: Kealan Patrick Burke
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 320
Moja ocena: 4/6


Horror jest gatunkiem, który bardzo szybko potrafi czytelnika znużyć. Gdy po raz kolejny czytamy o krwiożerczych potworach, kosmitach pragnących unicestwić ludzkość czy zmutowanych domowych pupilach chcących rozpłatać gardło swoim właścicielom, zamiast upragnionego dreszczyku emocji czujemy jedynie niesmak. Niemal każda potworność została już opisana, każdy wampir prześwietlony, a piły łańcuchowe, stalowe pazury i narzędzia tortur pokryły się grubą warstwą kurzu. Czy w czasach, w których wieczorne wiadomości serwują nam koszmary z piekła rodem, serie typu Strefa Mroku mają jeszcze sens? Czy Bar dla potępionych potrafi jeszcze przestraszyć nas tak, byśmy przed zaśnięciem naciągali kołdrę na głowę? Wydaje mi się, że tak, a w dalszej części recenzji postaram się wykazać, co i dlaczego wywołało u mnie dreszcze.


Dylemat - i po dylemacie :)

No i mam dylemat:
Jutro planuję wybrać się do biblioteki, i nie mam pojęcia, co wypożyczyć. Do wyboru mam następujące pozycje  (kliknięcie w okładkę przeniesie was do informacji o książce)

20 gru 2011

"Pierścień" Lary Niven - porażające:)



Tytuł: Pierścień
Autor: Larry Niven
Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1999
Ilość stron: 360
Moja ocena: 6/6

Bywają w mojej czytelniczej karierze książki, które boję się recenzować . Tak było właśnie z Pierścieniem, a i teraz niesamowicie opornie idzie mi pisanie tych kilku słów. Ale spróbuję, bo książka Nivena naprawdę przypadła mi do gustu i wręcz grzechem byłoby pominięcie jej na blogu :)

Pomysł na fabułę zdawał mi się banalny: grupa czworga obcych sobie bohaterów wyrusza w kosmos, by zbadać tajemniczy obiekt. W skład ekipy badawczej wchodzą: Louis, dwustuletni wagabunda, który w swoim życiu widział wszystko, co jest w stanie zaoferować poznany ludziom wszechświat;  Mówiący-Do-Zwierząt, przedstawiciel wojowniczej rasy Kzinów, posiadający wszelkie cechy klasycznego berserka; Nessus, jeden z Laleczników Piersona, rasy o wpisanym w geny tchórzostwie; oraz Tella - z pozoru naiwna, młoda ziemianka, która nigdy w życiu nie miała pecha. Sam Pierścień natomiast to wytwór nieznanej nam cywilizacji - monumentalne i porażające ogromem dzieło tajemniczych Budowniczych. Jaki był cel wybudowania czegoś tak olbrzymiego? Kim byli Budowniczy i co się z nimi stało? I przede wszystkim: co ma z tym wszystkim wspólnego szczęście Telli Brown?

18 gru 2011

15 gru 2011

"Magia Krwi", Anthony Huso


Tytuł: Magia krwi
Tytuł oryginalny: The Last Page
Autor: Anthony Huso
Tłumaczenie: Jarosław Skowroński
Wydawca: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 17 listopada 2011 r.
Ilość stron: 656
ISBN: 978-83-7648-979-7
Format: 125 x 195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Moja ocena: 3/6





Bardzo rzadko zdarza mi się sięgać po książki, na okładce których zobaczyć możemy mniej lub bardziej roznegliżowaną postać. Boję się zawsze, że pozycja ta okaże się jednym z niezbyt lubianych przeze mnie romansów paranormalnych. Na szczęście są jeszcze blurby, które przeważnie pozwalają nam na szybkie sklasyfikowanie konkretnej pozycji. Na okładce Magii Krwi przeczytać możemy:

14 gru 2011

Nie mogłam się powstrzymać :)








Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na... Dziesięć najlepszych stron związanych z literaturą!


Miałam dzisiaj już nic nie dodawać - urodzinowy wieczór miał być poświęcony nicnierobieniu, przyjemnościom i kilku piwkom, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać :)
W ramach wyjaśnienia: pozycje, które zobaczycie w rankingu są moimi najczęściej odwiedzanymi "książkowymi" stronami. Z nich czerpię inspiracje do tego co czytać i jak pisać o tym, co przeczytałam. Kolejność jest przypadkowa :)

I'm back!!!!!!!!!!

Dzień  dobry!
Ogłaszam wszem i wobec: po długiej choć nieplanowanej nieobecności Silaqui w końcu wraca do blogsfery!!!

Jeszcze w tym tygodniu opublikuję nową recenzje, na spokojnie poodwiedzam wasze blogi i może skuszę się na jakieś Top10 :P
Chociaż moja nieobecność nie była taka całkowita - zaglądałam do was z poziomu telefonu komórkowego, ale to ustrojstwo nie pozwalało pisać mi komentarzy :(
Dziś już wszystko jest w jak najlepszym porządku i obiecuję, że więcej tak znikać nie będę :)
Miłego dnia wszystkim!!!!

9 gru 2011

"Piter" Szymun Wroczek





Tytuł: Piter
Autor: Szymun Wroczek
Wydawnictwo: Insignis
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 600
Moja ocena: 5/6



Kilka lat temu świat usłyszał o Metrze 2033 i niemal natychmiast dzieło Glukhowsky’ego zapisane zostało do kanonu literatury postapokaliptycznej. Wielu z was czytało Metro albo przynajmniej o nim słyszało. Na fali popularności przygód młodego Artema powstał projekt „Uniwersum Metro 2033”, w którym Dymitr Glukhowky przekazał schedę innym pisarzom osadzającym akcję swoich dzieł w podobnych do Metra realiach. Pierwszą książką wydaną w ramach „Uniwersum” jest Piter napisany przez Szymuna Wroczka. Zagościł on na księgarnianych półkach 9 listopada 2011 roku nakładem wydawnictwa Insignis. 

27 lis 2011

Stosik #3 - skromnie, ale i tak cieszy :)

Od ostatniego "stosiku" minął ponad miesiąc, więc przyszła pora na chwalenie się zdobyczami książkowymi :)
Nie ma ich zbyt wiele, ale jak na osobę korzystającą głównie z bibliotek, to i tak jest nieźle.

Pierwsza pozycja, choć wygląda niepozornie, to cieszy mnie bardzo:
Eli Anderson: Oscar Pill i Zakon Medykusów - pierwsza książka od portalu Fantasta.pl, której recenzja była swoistym egzaminem mojej przydatności jako recenzenta :) Można zauważyć na lewym pasku bocznym, że egzamin zdałam, a kilka dni temu dostałam od Fantasty kolejną pozycję:

25 lis 2011

Top 10 - dziesięć wymarzonych prezentów książkowych.











Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.                                                                                                          Dziś przyszła pora na... Dziesięć wymarzonych prezentów książkowych!


Obecnie na mojej półce "Chcę mieć" znajduje się prawie 300 pozycji, więc wybranie tych dziesięciu najbardziej pożądanych jest nie lada wyczynem. 
Są jednak pozycje, które chcę mieć bardziej niż inne, i to one stworzą mój Top10 :)

22 lis 2011

"Hyperion" Dan Simmons


Tytuł: Hyperion
Autor: Dan Simmons
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2007
Cykl: Hyperion (tom 1)
Ilość stron: 617
Moja ocena: 6/6


Dan Simmons jeszcze do niedawna był dla mnie wielką niewiadomą. Nie czytałam niczego, co wyszłoby spod jego pióra. I szczerze mówiąc, gdyby nie blogsfera to nie miałabym pojęcia, że istnieje taka książka jak Hyperion. Jakże wiele bym wtedy straciła! Zacznijmy jednak od początku....


Do lektury całej recenzji zapraszam na portal Unreal-Fantasy <<<KLIK!!!>>>

21 lis 2011

"Mówca Umarłych"Orson Scott Card

Tytuł: Mówca Umarłych
Autor: Orson Scott Card
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1997
Cykl: Ender (tom 2)
Ilość stron: 251
Moja ocena: 5/6

W roku 1830 po utworzeniu Gwiezdnego Kongresu automatyczny statek zwiadowczy przesłał ansiblem raport: parametry planety, którą badał, mieściły się w przedziale odpowiednim dla ludzi. Pierwsi ludzie, którzy zobaczyli nowy świat, byli Portugalczykami z mowy, Brazylijczykami z kultury i katolikami z wyznania.
W roku 1886 zeszli z pokładu promu, przeżegnali się i nadali planecie imię Lusitania, co było starożytną nazwą Portugalii. W pięć dni później zorientowali się, że niewielkie, leśne zwierzęta, które nazwali porguinkos - prosiaczki, wcale nie były zwierzętami....

Druga część przygód Endera zaskoczyła mnie już samym, przytoczonym powyżej, opisem na okładce. Gdzie tu Mówca, gdzie główny bohater?!? Przez pierwsze dwadzieścia pięć stron zaczęła rosnąć we mnie obawa, że najzwyczajniej w świecie pomyliłam kolejność i zamiast drugiego, wypożyczyłam którąś z ostatnich części cyklu o Enderze. Ale na szczęście już drugi rozdział rozwiał moje obawy i już z spokojem mogłam rozpocząć wędrówkę po świecie Carda.

18 lis 2011

Lektura na długie lata

Powodowana ciekawością uruchomiłam dzisiaj magiczną windowsowską aplikację, zwaną kalkulatorem. 
Co mnie popchnęło do tego heroicznego czynu?

Otóż, niemal codziennie dodaję nową książkę do półki "Chcę przeczytać" na znanym wam dobrze portalu Lubimy Czytać. 
I ostatnio zaczęłam się znów zastanawiać nad tym, ile czasu zajmie mi przeczytanie tego wszystkiego:

 Jako średnią prędkość przyjęłam 60 książek rocznie - tyle powinnam przeczytać w tym roku, i o ile w przyszłym roku nie nastąpi koniec świata, to taka ilość rocznie przeczytanych książek powinna się utrzymać :)

Nie brałam pod uwagę lat przestępnych, nieprzewidzianych wyjazdów, kolejnych ciąż, remontów i chwilowej utraty wzroku. Pełna wiary w swoje możliwości  podzieliłam "a" przez "b" i otrzymałam wynik:

8 lis 2011

"Oscar Pill i Zakon Medykusów" Eli Anderson



Oscar Pill i Zakon Medykusów to książka skierowana do młodzieży, napisana przez posługującego się pseudonimem Eli Anderson paryskiego lekarza. Eli, urodzony w roku 1967, zanim zajął się pisaniem książek dla dzieci, przez wiele lat praktykował jako psychiatra i onkolog dziecięcy. To właśnie jego mali pacjenci poprzez rysunki przedstawiające ich wyobrażenie choroby zainspirowali Andersona do opisania przygód Oscara Pilla. Cykl przetłumaczono na angielski, włoski, grecki, węgierski, koreański i turecki, a prawa do ekranizacji pierwszego tomu Oscar Pill i Zakon Medykusów wykupiła wytwórnia Warner Bros. Rzadko zwracam uwagę na to, kim jest czy też kim był autor czytanej przeze mnie książki. W tej pozycji jednak dwa fakty: doświadczenie Andersona w pracy z malcami oraz doktorat dotyczący znaczenia psychologii w leczeniu dzieci nadały ton całej historii. 

Powieść otwiera opis ucieczki z więzienia groźnego przestępcy. By wydostać się z najbardziej strzeżonej celi w iście morderczy sposób wykorzystuje... sardynkę. Po tej makabrycznej, ale przede wszystkim nieco dziwnej scenie, przenosimy się do Pleasantville. Tam właśnie poznajemy Oscara. 

6 lis 2011

"Mistrzyni Burz" Waldemar Płudowski


CANAAN - mądra i przezorna. Ma wiedzę i talent. Posiada ma magiczny kamień, który pozwala jej widzieć przyszłość. Ale nie pasuje jej rola zwykłej wróżki – nie ma zamiaru poddawać się wszystkim wyrokom przeznaczenia. Toczy swoją małą, prywatną wojnę z demonami losu.


***
KAYHA - córka czarownicy. Niech nikogo nie zmyli fakt, że jest jeszcze dzieckiem. Kayha urodziła się z mocą i wiedzą swojej matki, mistrzyni spod znaku Smoka.
***
NOELIA jest pierwszą cenzorką wojowniczego klanu czarownic Barreine Itt. Ma zarówno odwagę jak i wiedzę, by w należyty sposób zadbać o przyszłość lenna Alloi i szkolących się w Alloi młodych wiedźm. Jeżeli trzeba, potrafi się nawet pojąć trudnej roli szpiega.
***
DESPIN jest gwałtowna i niebezpieczna. Rozprawić się w pojedynkę z kilkoma żołnierzami? Nie ma sprawy! Zrobi to szybko i bez hałasu, nie wyciągając nawet swojego miecza.
***
A teraz ESME. Ta ma na dnie duszy iskierkę mocy – talent, który musi w sobie odkryć, żeby móc się zmierzyć ze złem i niesprawiedliwością. Kiedy to się stanie, nie będzie przeszkód, które mogłyby ją zatrzymać. (źródło opisu - okładka książki)


Oto w skrócie bohaterki Mistrzyni Burz - pierwszej powieści Waldemara Płudowskiego, którego nazwisko być może kojarzą wierni czytelnicy Miesięcznika Fantastyka. Tam właśnie, w roku 1988, ukazało się jego debiutanckie opowiadanie Ballada o rycerzu i dwóch pegazach. Dopiero po dwudziestu latach Płudowski ponownie pojawił się na księgarnianych półkach z powieścią, którą miałam przyjemność przeczytać.

2 lis 2011

And The Winner Is....

Przyszła pora na ogłoszenie wyników mojej pierwszej blogspototowej wygrywajki.
Przypomnę - do wygrania była książka "4 Pory Mroku" Pawła Palińskiego, 


a konkurs zorganizowałam z okazji przekroczenia liczby 10000 odwiedzin mojego bloga.



1 lis 2011

Wygrywajka zakończona!!!!

Hej hej moi drodzy!
Ogłaszam wszem i wobec, że upłynął termin zgłaszania się do "4 Pór Mroku" - książki, którą postanowiłam oddać wam z okazji 10000 odwiedzin na moim blogu :)
Drugiego listopada w godzinach porannych ujawnię wam (i sobie) zwycięzcę :D

Tymczasem życzę wam w korzystnej aury podczas zapalania świeczek na grobach bliskich.

Do zobaczenia!


:)

31 paź 2011

TOP 10 - Ulubione okładki książek.




Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.Dziś przyszła pora na... Dziesięć ulubionych okładek książek!



Przeważnie nie zwracam uwagi na okładkę, o ile nie jest ona jakoś szczególnie szpetna (jak w "Darach Anioła" na przykład...). Dlatego też najnowszą odsłonę "TOP 10" potraktowałam jak wyzwanie. I o dziwo, udało mi się zebrać te dziesięć okładek :) Musiałam tylko ciągle przypominać sobie o tym by nie oceniać książki po zawartości a tym, co ma na wierzchu :) Aha! Pod uwagę brałam tylko to książki, które kiedykolwiek zdarzyło  mi się przeczytać...
Kolejność jest przypadkowa:

1.
.
To wydanie "Diuny" mnie oczarowało. Jest piękne i pobudza wyobraźnię niemal tak dobrze jak sam Herbert. Na mojej prywatnej liście "Muszę mieć za wszelką cenę w bliżej nieokreślonej przyszłości" :D

27 paź 2011

Ja się chyba wścieknę za chwilę...

Ledwo co zrobiliśmy całkowity format (nie moja wina - ja tam zawsze miałam osobną partycję na system...) a znów komputer pokazał, na co go stać..

I takim oto sposobem dwie recenzje, graficzne przedstawienie ocen (nad którym to pracowałam kilka ładnych godzin), plus wszystko to, co sobie ustawiłam przeniosło się do wieczności.

Aż chyba wezmę książkę i sobie poczytam by nie anihilować komputera....

26 paź 2011

Konkurs u Wiedźmy + trochę prywatnie....



1.


Zapraszam na konkurs do Wiedźmy, http://wiedzmowa-glowologia.blogspot.com/




Wszelkie szczegóły znajdziecie klikając w obrazek :)






2.
"Hyperion" już prawie opisany, czytam sobie teraz Dicka, choć przyznam się że trochę słabo mi to idzie (i pisanie, i czytanie...). To chyba coś w stylu jesiennej depresji objawiającej się ciętym językiem i nieco bardziej wrednym niż zazwyczaj charakterem ;p
Co proponujecie na poprawę humoru i podładowanie bateryjek?? :)


Pozdrawiam was serdecznie i liczę że do końca tygodnia wszystko ogarnę i znów aktywnie wśród was zagoszczę :D

23 paź 2011

krótki komunikat plus przypominajka :D

Witajcie drodzy bloggerzy!
Ostatnio trochę mnie mało tutaj, ale to przez nieustanne problemy z komputerem, który to postanowił pokazać na co go stać... I pokazał to w sposób tak dosadny, że nawet w durnego Sapera nie mogłam sobie pograć ;p
Dzisiaj jednak mój demon jakoś okiełznał złośliwy przedmiot martwy i wracam do was :)
Jutro powinna ukazać się recenzja "Hyperiona", którego zakończenie odkładałam aż do dzisiaj. Jakoś wolę pisać swoje opinie tuż po przeczytaniu, kiedy emocje wciąż są świeże, a brak dostępu do durnego Worda zniechęcił mnie do czytania i rozstania się ze światem wykreowanym przez pana Simmonsa...


A w ramach przypomnienia:
Do końca października trwa mój pierwszy blogspotowy konkurs.
Klikajcie w obrazek, a on przeniesie was w odpowiednie miejsce :)

Pozdrawiam serdecznie :)

19 paź 2011

Top10 - Najlepsze Ekranizacje.


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na... Dziesięć najlepszych ekranizacji książek!




Ekranizacji jak wiadomo jest pełno, i zazwyczaj są one przynajmniej o połowę gorsze niż książka. Zawsze z dużą dozą niepewności zaczynam oglądać film na podstawie książki, która bardzo mi się podobała. Jednak kilku pozycjom się udało mnie zaczarować.

17 paź 2011

"To, co najlepsze w SF, Tom 1." pod redakcją Davida G. Hartwella - krócej się nie dało :P

David G. Hartwell jest doktorem średniowiecznej literatury porównywawczej. Wielokrotnie nominowany do nagrody Hugo. Zdobywca nagrody World Fantasy za najlepszą antologię. Wydał kilkanaście antologii. Jest też autorem książki "Age of Wonders" i starszym redaktorem w wydawnictwie Tor Books.

Do zebrania tej antologii skłoniło Hatrwella coraz częstsze mieszanie się gatunków fantasy-SF.  Pragnął on w jednym miejscu umieścić to, co jest w SF najlepsze. Dlatego też w książce tej nie uświadczysz elfów, magów czy czarownic. A anioł, którego spotkamy w jednym opowiadaniu jest tak na prawdę swoistym podróżnikiem w czasie.

Na zbiór "To, co najlepsze w SF" składa się 14 opowiadań opublikowanych w tematycznych czasopismach i antologiach w roku 1995. Autor każde z nich opatrzył krótkim wstępem przybliżającym postać autora oraz podgatunek, z jakiego dana historia pochodzi. Dla mnie - ciągle jeszcze raczkującej w tematyce SF, było to bardzo przydatne i stanowiło swoisty przecinek pomiędzy kolejnymi opowiadaniami.

Jak już wspomniałam, zbiór ten składa się z czternastu opowiadań, które to reprezentują sobą dość wysoki poziom, Jednak, by nie było zbyt kolorowo, znalazło się jedno dzieło, które całkowicie mi nie przypadło do gustu i mimo krótkiej formy musiałam niemal się zmuszać by doczytać je do końca. Ale o tym  za chwilkę, gdyż chcę po krótce przytoczyć tematykę i moje wrażenie wszystkich "rozdziałów".

15 paź 2011

Pięć miejsc przed przecinkiem - dziękuję! A w nagrodę - KONKURS!!!!!!!!!!

Stało się. Nie wierzyłam że tak szybko do tego dojdzie po mojej długiej absencji bloggowej, ale jednak chyba ktoś lubi moje wypociny... Oto w nocy z 14 na 15 października mój bloggerowy licznik przekroczył magiczną dla mnie liczbę 10 000 odwiedzin.
Cieszy mnie to niezmiernie, choć wiem że niektórych rekordów nie pobiję ;p


Aby jakoś zaznaczyć tą chwilę, organizuję dla was, moich czytelników mały konkurs, w którym do wygrania jest pozycja "4 Pory Mroku" Pawła Palińskiego.


Książka ta to zbór opowiadań mówiących o tym, jakie potwory mogą kryć się w każdym człowieku. Paliński sprawnie stosuje metaforę, a jego opowiadania zadowolą tych, którzy lubią zgłębiać tajniki ludzkiej psychiki.

14 paź 2011

Stosik #2, czyli Silaqui próbuje usystematyzować swoje czytanie :)

Jako że Silaqui jest zakręcona i robi milion rzeczy jednocześnie, plus oczywiście zawsze wypożycza w bibliotece nie te książki, które chciała, postanowiłam bardziej planować swoje czytelnicze podróże. I stąd ten stosik:

Trzy książki są biblioteczne, a pozostałe trzy to pozycje prywatne, już dłuuugo czekające na przeczytanie. 



Na pierwszy ogień pójdzie (a właściwie już jest czytane):

12 paź 2011

Anna Brzezińska "Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny" - swojsko i przyjemnie.

"Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny" to już drugi tom opowiadań, w których bohaterką jest Babunia Jagódka - wioskowa wiedźma lubująca się w okowicie, jurnych parobkach i pełnym srebra trzosie. Żyje sobie Babunia spokojnie w Wilżyńskiej Dolinie, mieszkańcy pobliskiej wioski omijają jej chatynkę szerokim łukiem, chyba że potrzebna jest im pomoc w nietypowej sprawie - wtedy pełni pokory i drżący ze strachu odwiedzają Jagódkę i dobijają targu. A Babcia im pomaga, choć nie zawsze w taki sposób, jakiego by sobie życzyli...

Ciężko mi jednoznacznie ocenić dzieło pani Brzezińskiej. Z jednej strony każde z siedmiu opowiadań ma w sobie coś wyjątkowego, a postać głównej bohaterki jest dość oryginalna, ale to "dość" to dla mnie zdecydowanie za mało. Czytając o Babuni czułam się chwilami tak, jakbym czytała przygody żeńskiego odpowiednika Jakuba Wędrowycza. Tak samo bezkompromisowa, tak samo egoistyczna, a miejscami nawet i poczucie humoru było "Wędrowyczowskie".

9 paź 2011

Jacqueline Carey "Strzała Kusziela" -

"(...)Czy więc może dziwić, że stałam się tym, kim jestem? Delaunay twierdził, że to zawsze było moim przeznaczeniem, i być może miał rację, ale ja znam prawdę: Kiedy Miłość mnie odrzuciła, ulitowało się nade mną Okrucieństwo.(...)"
 Fedra jest jedyna w swoim rodzaju. Urodziła się ze skazą - czerwoną plamką na lewej tęczówce.Ten drobiazg zdeterminował całe jej życie.
Plamka ta bowiem jest dowodem na to, że dziewczyna została naznaczona  przez Kusziela. A ugodzeni Strzałą Kusziela czerpią przyjemność z bólu, przez ból osiągają spełnienie.Jest to cecha wyjątkowa, nawet w Terre d`Ange, krainie ludzi pięknych i hołdujących przykazaniu boskiego Elui "Kochaj jak wola twoja". Elua natomiast jest synem, zrodzonym z krwi Jeszui i łez Marii Magdaleny. Krążą legendy, że wszędzie, gdzie jego stopy dotknęły ziemi, tam wyrastały kwiaty.  Boskiemu synowi w wędrówce po świecie, którą zakończył w późniejszej Terre d`Ange towarzyszyli aniołowie, a ich życie i nauki dały początek nurtowi religijnemu wyznawanemu przez D`Angelinów. W świecie Fedry sprzedawanie miłości jest nie tylko sposobem życia, ale także także boskim powołaniem.

7 paź 2011

Terry Pratchett: "Panowie i Damy" - witaj stary przyjacielu!!!!!!!


Och jak przyjemnie po długim rozstaniu wpaść do dobrego znajomego na kawę i pogaduszki. Pośmiać się z absurdów codzienności i zadumać nad przeznaczeniem. 

Tak samo przyjemnie jest po długiej przerwie przeczytać którąkolwiek część "Świata Dysku". Terry Pratchett to pisarz charakterystyczny, o specyficznym i niemożliwym do podrobienia stylu.

Kreowane przez niego postacie mają w sobie komizm i tragizm wymieszany w proporcjach niemal idealnych - choć niania Ogg tragizmu nie ma w sobie za grosz, ale to taki mały wyjątek, potwierdzający regułę... :)

"Panowie i damy" to kolejna z książek przedstawiających losy pratchettowskich czarownic. Spotykamy je tuż po powrocie z wielkiej wyprawy opisanej w poprzedniej części. 
Magrat ma zostać królową, trwają intensywne przygotowania do uroczystości, a sama zainteresowana usiłuje znaleźć cokolwiek ciekawego w byciu królową. 

4 paź 2011

Zrobiłam to! I prawie że stosik :P

W końcu się odważyłam, pokonałam lęk i wrodzoną nieśmiałość. Było ciężko, ale dałam radę... Mam chorzowską kartę biblioteczną! :D :D Dość długo zwlekałam, ale to ze względu na brak dowodu osobistego, który również w końcu MAM w portfelu :D Mam też nadzieję, że tego już nie zgubię i choć mawiają, że do trzech razy sztuka to jestem przekonana że mój czwarty dowód osobisty zostanie ze mną na dłużej :)

Oto mój powód do dumy i niesamowitej radochy :




Oczywiście moja radość została delikatnie zmniejszona przez zasób półki z fantastyką w naszej osiedlowej bibliotece, ale jako że karty czytelnika mogę używać w wszystkich filiach w Chorzowie jest nadzieja że za miesiąc nadal będę miała co czytać. Na razie, na dobry początek wypożyczyłam:

2 paź 2011

"Miasto Popiołów" Cassandra Clare - ciągle do przodu :)

Akcja "Miasta Popiołów" zaczyna się niemal w tym samym momencie, w którym kończyła się w części poprzedniej.
Aby nie odebrać wam przyjemności z lektury nakreślę fabułę bardzo ogólnie - Valentine wraca do gry i pragnie zniszczyć Clave, wprowadzając jednocześnie jeszcze większe zamieszanie w życiu Clary, Jace`a, Aleca, Isabelle i Simona. Młodzi Nocni Łowcy (plus jeden Przyziemny) będą musieli walczyć z kolejnymi demonami i oskarżeniami ze strony swoich sojuszników, poznają bardziej siebie - swoje możliwości  i ograniczenia, a także przyjdzie im stanąć ze śmiercią twarzą w twarz. 

 W związku z tym, że obie książki czytałam jedna po drugiej czuję się tak, jakby była to całość. Daje się jednak zauważyć pewne różnice.
 Po pierwsze - bohaterowie wydają się być nieco bardziej dojrzali niż w "Mieście Kości", a wyzwania, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć są nie tylko trudniejsze, ale także bardziej krwawe. Co więcej - momentami samej mi ciężko było jednoznacznie stwierdzić, po której stronie barykady znajdują się poszczególne osoby.

29 wrz 2011

"Miasto Kości" Cassandra Clare - chyba dziadzieję :P

Jakiś czas temu (a dokładniej w czerwcu) przypadkowo przeczytałam "Mechanicznego Anioła" Cassandry Clare i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że literatura młodzieżowa może być tak... przyjemna (moją opinię "Mechanicznego.." macie tutaj KLIK!). I już wtedy postanowiłam, że gdy tylko będę miała możliwość to zapoznam się z "Darami Anioła" - książkami od których zaczęła się kariera pani Clare. 
 Lekturę "Miasta Kości" zaczynałam z pewnymi obawami - w końcu miałam mieć do czynienia z debiutem, a te czasem bywają duuużo słabsze od późniejszych książek autora. Jednak po przeczytaniu kilku stron okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. 
Historię zaczynamy od wizyty w klubie Pandemonium, do którego wybierają się Clary i Simon - dwoje normalnych nastolatków. A przynajmniej tak o sobie myślących. Clary jednak dość szybko będzie musiała zweryfikować osąd o sobie, zwłaszcza że staje się świadkiem zabójstwa. I to zabójstwa nie byle jakiego, bo ofiarą jest najprawdziwszy demon, a wyrok wykonuje trójka młodych Nefilim: Jace, Alex i Isabell. 

27 wrz 2011

Robert J. Szmidt: "Apokalipsa Według Pana Jana" - czyli postapo po polsku

Na świecie zawrzało. I to porządnie - w ruch poszły bomby atomowe, zbliża się czas chaosu. Polskie władze postanawiają wykorzystać okazję i odzyskać dawne polskie ziemie, należące obecnie do Ukrainy. Plan był prosty, zwłaszcza że Ukraińcy mieli mieć jedynie kilka głowic jądrowych i pewnym było, że nie odważą się ich użyć. Jednak, jak to zazwyczaj bywa gdy polska władza coś zadecyduje - plan nie wypalił. Ukraińskie głowice okazały się nieco mocniejsze, a polska agresja i odpowiedź na nią wywołały istną pożogę.
W dwa lata po wojnie z tajnej bazy umieszczonej w masywie Ślęży wyrusza oddział mający na celu sprawdzenie, jak wiele pozostało z dawnej cywilizacji. Widok nie napawa optymizmem - wypalone połacie lasu i wszechobecna pustka. Czy aby jednak na pewno? Po dotarciu ekspedycji do Wrocławia okazuje się, że niektórzy przeżyli wojnę, a w świecie zniszczonym przez wojnę tajemniczy "Pan Jan" widzi świetną okazję do odbudowania potęgi dawnej Polski. Nie ma on litości dla tych, którzy nie podzielają jego wizji - nawet jeśli są to jego rodacy. Stosuje wobec nich lekko zmodyfikowany kodeks Hammurabiego, w którym karą jest śmierć niemalże za każde wykroczenie.  Czy plan Pana Jana się powiedzie? Czy jest też on po prostu nieszkodliwym szaleńcem, którego ocalałe siły wojskowe szybko zneutralizują?

23 wrz 2011

Nik Pierumow - "Tern"

"Tern" Nika Pierumowa to moje pierwsze spotkanie z tym rosyjskim pisarzem. Jego nazwisko obiło mi się o uszy podczas rozmowy o Tolkienie, ale jeszcze nie miałam okazji czytać trylogii "Pierścienia Mroku", ale mam to w planach.
Wracając jednak do "Terna"....

Tern to imię głównego bohatera, dhussa, który twierdzi że wcale dhussem nie jest. Poznajemy go w momencie gdy staje on na drodze sidchy Neiss, która z kolei uciekła Gończej Nekropolis Stein. Obie panie mają wobec siebie mordercze zapędy, ale Ternowi dzięki swoistemu urokowi osobistemu (a także zdolnościom magiczno-bojowym) udaje się je zaciągnąć do jednej drużyny. W międzyczasie do trójki dołącza demon Krojon i alchemik Ksarbirus. W ramach wyjaśnienia: sidcha to swoistego rodzaju elf, Gończa to morderca na zlecenie napędzany mrocznymi eliksirami  Nekropolis, demon jest poetą, malarzem i artystą o czasem nieco zbyt dużych zapędach krasomówczych, a alchemik jak to alchemik - jest przemądrzały i zawsze pewien swoich racji.

21 wrz 2011

Do odważnych świat należy czyli Sil bierze udział w konkursie :P

Raz na jakiś czas na lubimyczytac pojawia się konkurs w którym postanawiam spróbować swoich sił.
 Raz nawet udało mi się wygrać, ale to było chyba szczęście początkującego :)  Konkurs był spowodowany bodajże premierą książki "Walkirie" Paulo Coelho.  Zadaniem wyglądało tak: 
"Lubicie podróżować? Czy uważacie, że pobyt w innym, obcym miejscu może dokonać w nas wewnętrznej przemiany? Czy kiedykolwiek odbyliście taką podróż, która zmieniła Wasze życie? Opowiedzcie nam o tych niezwykłych podróżach, o miejscach, które z wielkim sentymentem wspominacie, oraz o wydarzeniach, które szczególnie stały się bliskie Waszemu sercu i pozostawiły po sobie niezatarty ślad."


A ja popełniłam ten tekst:

20 wrz 2011

"Czerwony Prorok" Orson Scott Card

"Czerwony Prorok" to druga część Opowieści o Alvinie Stwórcy - chłopcu, który będąc siódmym synem siódmego syna posiada niesamowite zdolności wpływania na świat wokół niego. 
Gdy zaczynałam czytać "Czerwonego Proroka" (którego opis widziałam wcześniej na lubimyczytac) czułam, że tym razem mało będzie Alvina w opowieści. I tak rzeczywiście się stało. Większa część lektury poświęcona jest Indianom i ich walce o ratowanie ziem Ameryki przed "Białymi". Mamy również przedstawione pewne wydarzenia z "Siódmego Syna", widziane jednak nie przez Alvina a Lollę-Wossikiego. Zostaje nam wyjaśnione skąd i dlaczego "Jaśniejący Człowiek" pojawił się w sypialni chłopca (zdarzenie to okazało się nie tylko przełomowe dla młodego Millera, ale także dla wspomnianego Indianina), a także poznajemy mistykę rdzennych mieszkańców Ameryki.
I właśnie ta mistyka, więź z całą przyrodą urzekła mnie najbardziej w całej historii.

31 sie 2011

Gra Endera, czyli Sil coraz bardziej przekonuje się do s-f :D


Gra Endera jest pozycją zdecydowanie depresyjną i totalnie inną niż poprzednia pozycja Carda, którą czytałam. Jest to historia małego chłopca, posiadającego nesamowicie przenikliwy umysł, chłopca który jako jedyny może uratować ludzkość przed kolejną inwazją kosmitów, zwanych "robalami"/
Nie ukrywam, książka mnie bardzo wciągneła i wymagała niezłego treningu wyobraźni. Jako miłośniczka klasycznego fantasy miałąm chwilami problem z zwizualizowaniem sobie choćby treningów w nieważkości. Ale dałam radę i mam chęć na "Mówcę Umarłych".


A tak prywatnie - trochę cięższe czasy nastały (każdy kto urządzał mieszkanie wie, jakie to środki pochłania), ale za to mam już nowy materacyk dla Lusi, a w przyszłym tygodniu będę miała dla niej nowe łóżeczko :)


No i poza tym - kocham i jestem kochana, a codzienność tak mnie pochłania że nie mam głowy do działalności w sieci.
I nawet mnie to cieszy :D

Buizole :)

8 sie 2011

Terry Deary - "Ci okrutni wikingowie"

To już moja druga przygoda z panem Terrym , i jak na razie nadal jestemn zachwycona jego nietuzinkowym poczuciem humoru. Chociaż "Straszne Historie" kierowane są raczej do młodzieży uczącej się, to nawet taki stary piernik jak ja znajduje w ich lekturze wiele przyjemności, a za każdym razem gdy w telewizji będą puszczać "Conana Barbarzyńce" będę parskać śmiechem na wspomnienie wikińskiego "Konana Bibliotekarza"
Jeśli Twoje dziecko na dźwięk słowa "Historia" dostaje dreszczy, to sprezentuj mu którąś z książek Terrego Deary`ego - z pewnością przekona się, że nauka o czasach mniej lub bardziej zamierzchłych może być nie tylko przyjemna, a również bardzo zabawna!
A teraz zabieram się za "Niesamowitych Egipcjan", jako przyjemną odskocznię od trochę przygnębiającej (ale i tak świetnej) "Gry Endera".

27 lip 2011

Terry Deary "Ci koszmarni Celtowie" czyli historia z przymrużeniem oka...

Nie mam czasu ostatnio na książki. Ale na tą drobną i niesamowicie śmieszną pozycję znalazłam chwilę.
Mamy więc sobie niebanalny podręcznik o tym, kim na prawdę byli Celtowie. W 127 stronicowej książce przeczytamy między innymi o "Wstrętnych legendach", "Dziwacznych wierzeniach", "Wrednych wojnach", o tym , że "Kobietom biada!" i o "Zwariowanym życiu Celtó". Całość kojarzy mi się z komiksową serią "Historia świata w obrazkach", którą to namiętnie się zaczytywałam jako naprawdę mała dziewczynka.
Co mnie urzekło w tej na pozór lichej i ( no właśnie!) niepozornej książecze? Otóż fakt, że nie ma tutaj nudy, tak dobrze znanej z większości lekcji historii. Nie ma też wielu przekłamań (choć dopiero pod konieć jest "napomknięte", dlaczego Celtowie ie spisywali swych wierzeń, podań, legend itp...), a są za to krótkie mini-komiksy rozbijające powagę największego nawet ponuraka.
Oczywicie, jako źródło wiedzy historycznej książka Terrego Dearego na pewno by się nie spełniła, ale za to mogłaby ona nieźle ożywić smętne lekcje historii :)


A tak z innej, prywatnej beczki:
Po pierwsze, dziękuję PABLO za paczkę-pożyczajkę. Już pochłonęłam Piekarę i przymierzam się do "Opowieści..." :)
Cieszę się też że wymiana z Fenrirem doszła do skutku i kolejne książki czekają na przeczytanie.
Ponadto - mam jeszcze dwie SWOJE nowości, zakupione za me prywatne pieniążki, po których kompletnie nie wiem czego się spodziewać, i które poczekają jeszcze dłuuuuugooo.
Poza tym - poszukuję nadal pracy w Chorzowie i okolicach (nadal bezskutecznie), za miesiąc ściągam Alicję (u której byłam niedawno i która niesamowicie się przez miesiąc rozwinęła...)
Kocham, jestem kochana, ogariam wszystko i nie mam zbytnio czasu na komputer - ale )wierzę że tym razem (ok, wiem, pisże to kolejny raz, ale ciiiicho, ....) już zacznę regularie i rzetelnie tutaj bywać :)

Pozdrawiam serdecznie :)

ps: Alicja ma już 16 ząbkow pięknych i zdrowych :)


PS2. Czy ktoś się orientuje dlaczego przy pisaniu nowych postów widzę tylko 6 opcji i nie mogę zmienić ani rodzaju czcionki, ani wstawić podziału posta?????

7 lip 2011

Orson Scott Card - "Siódmy syn"


PART 1.
"Siódmy syn" jest pierwszą częścią sześcioksiągu przygód Alvina Stwórcy. Card, znany większości z "Gry Endera", tym razem przedstawia nam alternatywną historię pierwszych osadników Ameryki Północnej. Główny bohater, Alvin jest siódmym synem siódmego syna - wyjątkowym dzieckiem posiadającym niezwykłe zdolności. Oczywiście ma on też potężnego nadprzyrodzonego wroga, plus do tego pewien ksiądz zdecydowanie za nim nie przepada, ale dzięki temu nie jest zbyt sielankowo i mdło.

Książkę czytało mi się bardzo szybko, a podczas czytania czułam się tak, jakbym odwiedzała starego dobrego przyjaciela. Ta książka to coś w stylu "Domku na prerii"  z elementami fantasy. 
Dodać muszę, że Card odwalił tutaj kawał dobrej roboty - historia alternatywna świetnie zazębia się z tą nam znaną, a elementy nadprzyrodzone wprowadzone są bardzo składnie i naturalnie. Nie czuje się w tym wszystkim jakiegokolwiek naciągania czy silenia się na oryginalność.

15 cze 2011

Co wy k...a wiecie o wampirach i wilkołakach, naiwne dziąciatka S. Meyer???

 Czytając ostatnio recenzję książki "Bezduszna" na blogu Dominiki Anny nagle na mych ustach zagościł uśmiech, gdy przypomniał mi się początek mojej znajomości z światem fantasy i gier RPG. 

Zaczynałam od starego dobrego Dungeons & Dragons 3.0 (Z tej gry pochodzi na przykład mój nick...), które to tak mnie "wciągnęło", że nocami czytałam sobie podręcznik gracza czy mistrza podziemi :). Gdy D&D zaczęło trochę kuleć mój dobry przyjaciel przyniósł dwa już lekko podniszczone podręczniki. 

Pierwszym był:  

13 cze 2011

Cassandra Clare "Mechaniczny Anioł" - wielkie zaskoczenie!



"Mechaniczny Anioł" to prequel trylogii "Dary Anioła". Książkę tą dorwałam z półki mego brata, gdy po zakończonej "Alicji" nie miałam natchnienia ani sił na Tolkiena i przypomniało mi się, że braciszek często ma jakieś dziwne książki. Gdy tylko zobaczyłam okładkę pomyślałam - "zapowiada się NIEciekawie", ale jako że stare góralskie przysłowie mówi, Gdy się nie ma, co się lubi to się kradnie, co popadnie, postanowiłam trochę się odmóżdżyć przy zdawałoby się kolejnej płytkiej książce dla naprawdę młodej młodzieży.
I owszem, przez pierwsze 50 stron chciało mi się niemal wyć czytając o Mrocznych Siostrach (odpowiednio Pani Dark i Pani Black...), Mrocznym Domu czy jakimś tajemniczym Mistrzu. Powiedziałam sobie jednak "to książka dla młodych ludzi, nie wymagaj za wiele" i czytałam dalej. I tu nastąpiło totalne zaskoczenie, bowiem gdy przymknęłam oko na często szablonowe postacie i miejscami mało realistyczne dialogi, to historia okazała się nad wyraz ciekawa. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...