Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty

26 maj 2012

"Skrrrótem Asterixie!" vol.2 czyli słów kilka o kilku pozycjach

Pod koniec lutego tego roku zamieściłam pierwszy wpis typu "opinie zbiorowe". Cel był jeden: podzielić się z wami wrażeniami z lektury książek, o których nie potrafiłam lub nie nie chciałam pisać pełnowymiarowych recenzji. Viv i kilkoro z was utwierdziło mnie w przekonaniu, że takie postępowanie nie jest złe, w końcu po co rozpisywać się nad pozycjami średnimi lub po co pisać recenzje, które siłą rzeczy będą wtórne ( a tak właśnie czułam przy "Upadku Hyperiona"....)
Dlatego też zapraszam was na krótki przegląd paru opuszczonych pozycji, które mniej lub bardziej mnie porwały :)

2 paź 2011

"Miasto Popiołów" Cassandra Clare - ciągle do przodu :)

Akcja "Miasta Popiołów" zaczyna się niemal w tym samym momencie, w którym kończyła się w części poprzedniej.
Aby nie odebrać wam przyjemności z lektury nakreślę fabułę bardzo ogólnie - Valentine wraca do gry i pragnie zniszczyć Clave, wprowadzając jednocześnie jeszcze większe zamieszanie w życiu Clary, Jace`a, Aleca, Isabelle i Simona. Młodzi Nocni Łowcy (plus jeden Przyziemny) będą musieli walczyć z kolejnymi demonami i oskarżeniami ze strony swoich sojuszników, poznają bardziej siebie - swoje możliwości  i ograniczenia, a także przyjdzie im stanąć ze śmiercią twarzą w twarz. 

 W związku z tym, że obie książki czytałam jedna po drugiej czuję się tak, jakby była to całość. Daje się jednak zauważyć pewne różnice.
 Po pierwsze - bohaterowie wydają się być nieco bardziej dojrzali niż w "Mieście Kości", a wyzwania, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć są nie tylko trudniejsze, ale także bardziej krwawe. Co więcej - momentami samej mi ciężko było jednoznacznie stwierdzić, po której stronie barykady znajdują się poszczególne osoby.

29 wrz 2011

"Miasto Kości" Cassandra Clare - chyba dziadzieję :P

Jakiś czas temu (a dokładniej w czerwcu) przypadkowo przeczytałam "Mechanicznego Anioła" Cassandry Clare i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że literatura młodzieżowa może być tak... przyjemna (moją opinię "Mechanicznego.." macie tutaj KLIK!). I już wtedy postanowiłam, że gdy tylko będę miała możliwość to zapoznam się z "Darami Anioła" - książkami od których zaczęła się kariera pani Clare. 
 Lekturę "Miasta Kości" zaczynałam z pewnymi obawami - w końcu miałam mieć do czynienia z debiutem, a te czasem bywają duuużo słabsze od późniejszych książek autora. Jednak po przeczytaniu kilku stron okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. 
Historię zaczynamy od wizyty w klubie Pandemonium, do którego wybierają się Clary i Simon - dwoje normalnych nastolatków. A przynajmniej tak o sobie myślących. Clary jednak dość szybko będzie musiała zweryfikować osąd o sobie, zwłaszcza że staje się świadkiem zabójstwa. I to zabójstwa nie byle jakiego, bo ofiarą jest najprawdziwszy demon, a wyrok wykonuje trójka młodych Nefilim: Jace, Alex i Isabell. 

13 cze 2011

Cassandra Clare "Mechaniczny Anioł" - wielkie zaskoczenie!



"Mechaniczny Anioł" to prequel trylogii "Dary Anioła". Książkę tą dorwałam z półki mego brata, gdy po zakończonej "Alicji" nie miałam natchnienia ani sił na Tolkiena i przypomniało mi się, że braciszek często ma jakieś dziwne książki. Gdy tylko zobaczyłam okładkę pomyślałam - "zapowiada się NIEciekawie", ale jako że stare góralskie przysłowie mówi, Gdy się nie ma, co się lubi to się kradnie, co popadnie, postanowiłam trochę się odmóżdżyć przy zdawałoby się kolejnej płytkiej książce dla naprawdę młodej młodzieży.
I owszem, przez pierwsze 50 stron chciało mi się niemal wyć czytając o Mrocznych Siostrach (odpowiednio Pani Dark i Pani Black...), Mrocznym Domu czy jakimś tajemniczym Mistrzu. Powiedziałam sobie jednak "to książka dla młodych ludzi, nie wymagaj za wiele" i czytałam dalej. I tu nastąpiło totalne zaskoczenie, bowiem gdy przymknęłam oko na często szablonowe postacie i miejscami mało realistyczne dialogi, to historia okazała się nad wyraz ciekawa.