17 lis 2018
12 lis 2018
Kołysanka stop, czyli sprawozdanie z lektury okraszone odrobiną marudzenia.
Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony autora: KLIK!
Z twórczością Bartka Biedrzyckiego było mi do tej pory nie po drodze, gdyż serii „Fabryczna Zona” celowo unikałam po niezbyt udanej z nią przygodzie kilka lat temu. Za to niesamowicie cenię jego działania na polu publicystyki okołoliterackiej (jak chociażby cykl podcastów poświęconych twórczości Bohdana Peteckiego KLIK!), a także uważam go za świetnego uczestnika paneli dyskusyjnych – ot, podejście Biedrzyckiego do literatury jest na wielu polach bardzo mi bliskie i zwyczajnie dobrze się go słucha. Dlatego też ucieszyłam się z publikacji Bartkowego opowiadania w Wydaniu Specjalnym Fantastyki (KLIK!), a chwilę później z informacji, że kilka jego tekstów zostanie wydanych jako inauguracja „Biblioteki Fenixa” (KLIK!). I tak oto przeczytałam pięć historii, dzięki którym w końcu miałam szansę chociaż częściowo poznać twórczość Bartka Biedrzyckiego. Ale po kolei.
5 lis 2018
Ray Bradbury - ponadczasowa nostalgia
Moda na wznawianie dzieł uznawanych powszechnie za kamienie milowe fantastyki przyczyniła się do tego, że niektórzy autorzy zyskują drugie życie. Dzięki temu możemy na nowo przyjrzeć się twórczości Raya Bradbury’ego – pisarza, którego książki i opowiadania ukształtowały zarówno światową, jak i polską science fiction.
21 paź 2018
KSIĄŻKI KTÓRYCH NIE ZNACIE I POWINNIŚCIE TEGO ŻAŁOWAĆ LEVEL 2
Na zeszłorocznym Falkonie brałam udział w panelu “Książki których nie znacie i powinniście tego żałować”. Panel doczekał się swojej kontynuacji na Polconie, gdzie również dorzuciłam swoje trzy grosze.
6 paź 2018
Falkon 2018 - panele dyskusyjne
Na stronie Falkonu można już pobrać program, niestety nie jest to jeszcze wersja zawierająca najbardziej interesujące mnie dane. Dlatego też pomęczyłam organizatorów i otrzymałam rozpiskę paneli z bloków: literackiego, naukowego i popkulturowego. Bierzcie i czytajcie z tego wszyscy :D
Aula 1 – Piecyk Popielnika
PIĄTEK
19:00 - 19:50 Adaptacja a ekranizacja – złoty środek
Uczestniczą: Marcin Przybyłek, Jacek Piekara, Klaudia Heintze, Istvan Vizvary.
Prowadzi: Grzegorz Jędrek
Opis: Często zdarza się, że fabuła świetnej powieści, przeniesiona na ekran, spotyka się z zawodem fanów. Gdzie znajduje się granica pomiędzy bardzo dobrą adaptacją, a kiepską ekranizacją? Jak pokazać losy bohaterów, aby zachować klimat oryginalnego dzieła a jednocześnie wykreować wielkoekranowy klimat?
21:00-21:50 Fan Fiction a oryginał
Uczestniczą: Wiktor Stribog, Anna Nieznaj. Prowadzi: Monika Błaszczak
Opis: Wiele dzieł kultury staje się źródłem twórczości ich fanów. Czasami jest ona nawet mylona z pierwowzorem. Czy twórczość fanowska jest korzystna dla oryginału, czy raczej może mu zaszkodzić?
SOBOTA
17:00-17:50 Terry Pratchet i jego miejsce w fantastyce
Uczestniczą: Piotr Górski, Anna Lange, Magdalena Kucenty, Marta Kładź-Kocot.
Prowadzi: Aleksandra "Silaqui" Radziejewska
Opis: Nie ma takiego czytelnika fantastyki, który nie kojarzyłby nazwiska Pratchett. Autor ten jest znany na całym świecie i trudno jest znaleźć kogoś, kto nie doceniałby jego twórczości. Co takiego jest w dziełach Terry'ego, że przyciąga on miliony czytelników? I dlaczego jeszcze nie doczekaliśmy się epickiej ekranizacji Świata Dysku?
28 wrz 2018
Skrrrrótem Asterixie!!! - wrzesień 2018
„Pułapka czasu”, znana niektórym jako „Fałdka czasu”, to dzieło zaskakujące tym, że zasadniczo... nie zaskakuje. Gdyby szukać wzorca powieści dla odbiorców w wieku 8-12 lat, to książka Madeline L’Engle spokojnie mogłaby posłużyć jako bardzo dobry punkt odniesienia
17 wrz 2018
Falkon 2018 ma w sobie to coś!

Już za niecały miesiąc odbędzie się Falkon - jeden z moich ulubionych „dużych” konwentów. To na Falkonie debiutowałam fandomowo jako prowadząca panele dyskusyjne, w zeszłym roku biegałam po terenie konwentu w orgowej koszulce (i prowadziłam panele ;) ) w tym roku Kroniki Nomady patronują wydarzeniu plus, znów, będę intensywnie panelować. Zanim jednak dostaniemy szczegółowy program, wrzucam krótką zajawkę na temat Falkonu 2018 - jeśli jeszcze się nie zdecydowaliście, może to zachęci was do odwiedzenia w październiku Lublina.
4 sie 2018
Player One, czyli sierpniowe Skrrrrótem Asterixie!
Dawno żadna przygodowa i lekka powieść fantastyczna nie była tak trudna do zaklasyfikowania. Autorowi udało się bowiem napisać książkę, która, choć kierowana pozornie do młodego czytelnika, bardziej ucieszy rodziców nastoletniego geeka. Wszystko, co spotykamy na kartach powieści, jest odzwierciedleniem fascynacji Cline’a latami osiemdziesiątymi, czyli czasami, które współczesnym nastolatkom jawią się, w najlepszym wypadku, jako urocze retro. Umieszczenie akcji w rzeczywistości wirtualnej, do której jest nam przecież całkiem blisko, nie jest niestety wystarczającym zabiegiem, by uczynić „Player One” atrakcyjnym dla tych, którzy nomenklaturą grową posługują się często sprawniej, niż językiem ojczystym. Chyba zapomniał o tym tłumacz – przekładając dosłownie takie skróty jak PvP czy NPC, nadał tym samym przyjemnej w ogólnym rozrachunku opowieści niepotrzebnej siermiężności.
28 lip 2018
Prog-opera w układzie Oriona
Po raz drugi na łamach Kronik Nomady goszczę Kamila Muzykę (poprzedni jego tekst znajdziecie tutaj KLIK!). Dzisiaj będzie nietypowo, bo nie o książce, a o wyjątkowym albumie muzycznym. Nie lękajcie się jednak - nadal pozostajemy w świecie fantastyki, po prostu zaglądamy w nieco inne i mniej u nas popularne jego zakamarki. Zapraszam!
”Rigel 9” David Bedford i Ursula le Guin
Kultura fandomu i fantastyki powszechnie kojarzy się głównie z książkami. Książki były tym medium, które najlepiej syciło wyobraźnie, pozwalało angażować się w przeżycia bohaterów. Następnie przyszedł film i komiksy, ale do dziś narzekamy, że „książka była lepsza” lub „to samo było już w książce tamtej autorki/tamtego autora”. Obecnie nowym medium, na które z lubością narzekają mole książkowe, są oczywiście gry komputerowe: „Ten zły gimbofandom, co dał zarobić ludziom, co okradli Sapkowskiego z pomysłu i nawet żołędzi nie zostawili!”.
Zostawiając na bok biczowanie się makaronem i męczennictwo świętej kiszki, przejdźmy do meritum. Do muzyki!
Zostawiając na bok biczowanie się makaronem i męczennictwo świętej kiszki, przejdźmy do meritum. Do muzyki!
23 lip 2018
Skrrrrrótem Asterixie!!! - reaktywacja. Lipiec 2018
Odświeżam formułę "Skrrrrótem Asterixie", by jasno oddzielić krótkie recki od pełnowymiarowych sprawozdań. Zazwyczaj będą się tu pojawiać teksty napisane do działu recenzji w Nowej Fantastyce, być może pojawią się też zajawki na temat przeczytanych opowiadań. Work in progress, pomysł się powoli klaruje.
Tymczasem - zapraszam do lektury ;)
Powieść Lisy Lueddecke zapowiada się nieźle – czytelnik wprowadzony zostaje w tajemniczy świat wierzeń pseudoskandynawskich. Jest magicznie, lekko nostalgicznie, a nad losem bohaterów wisi nieuniknione zagrożenie. Na pierwszych kilkunastu stronach można nawet łudzić się, że oto mamy przed sobą niebanalne SF, sprytnie przemycone w historii samotnej wyspy, położonej gdzieś na niegościnnych północnych wodach. Szybko jednak zostajemy sprowadzeni na ziemię otrzymujemy young adult w najbardziej sztampowej i irytującej odmianie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










