28 wrz 2018

Skrrrrótem Asterixie!!! - wrzesień 2018



PUŁAPKA CZASU
Madeline L'Engle
Tłum. Anna Reszka
Wyd. MAG, 2018.

„Pułapka czasu”, znana niektórym jako „Fałdka czasu”, to dzieło zaskakujące tym, że zasadniczo... nie zaskakuje. Gdyby szukać wzorca powieści dla odbiorców w wieku 8-12 lat, to książka Madeline L’Engle spokojnie mogłaby posłużyć jako bardzo dobry punkt odniesienia

Oto bowiem otrzymujemy wszystko to, co obecnie stanowi elementy obowiązkowe każdej historii o perypetiach młodych ludzi. Mamy zatem nielubianą w szkole Meg, która jest podręcznikowym przykładem nieprzystosowania społecznego. Mamy opowieść o zaginionym ojcu, mamy młodszego brata, który rozumie więcej, niż przeciętny człowiek powinien. Mamy wielką zagadkę, ekscentryczne staruszki, podróże poprzez czas i przestrzeń, wielkie zło zagrażające wszelkiemu istnieniu, mamy… Dużo tego mamy w „Pułapce” i chociaż wydawałoby się, że takie nagromadzenie wątków, udziwnień oraz ogranych schematów powinno być nie do zniesienia, to jednak trzeba mieć na uwadze do kogo kierowana jest ta powieść. Dedykowana jest ona młodemu czytelnikowi, który nie przepada za nadmiernie rozbudowanymi opisami czy rozwiniętymi wątkami pobocznymi. Dodatkowo wprowadzenie w fabułę, przedstawienie bohaterów i ich perypetii jest na tyle plastycznie opisane, że brak współczesnych gadżetów nie przeszkadza w odbiorze powieści.

Oczywiście w „Pułapce czasu” można by się doszukać dziur fabularnych, nielogicznego postępowania bohaterów albo zbyt łagodnego ich traktowania przez autorkę, niemniej dorosły czytelnik może na to przymknąć oko, byle tylko pamiętał dla kogo L’Engle napisała swą powieść. A fakt, że pierwszy tom został napisany 56 lat temu? W tym przypadku nie ma najmniejszego znaczenia, a nawet może być przykładem na to, że dobra literatura dla dzieci opiera się upływowi czasu.

Tekst ukazał się pierwotnie w Nowej Fantastyce (KLIK!)

DIABEŁ. NOWA BIOGRAFIA
Philip C. Almond
Tłum. Paulina Maksymowicz
Wyd. Bellona, 2018.

Osoba Diabła została przepracowana już przez popkulturę na wszystkie możliwe sposoby. Obecnie Lucyfer jest nie tyle tragiczną, co wręcz wzbudzającą sympatię postacią. Philip C. Almond pisząc „Nową biografię” postanowił przybliżyć najstarsze definicje Złego, posiłkując się zarówno źródłami historycznymi, jak i pismami, na których opiera się tradycja judeochrześcijańska. Zostajemy zatem przeprowadzeni nie tyle przez „dzieje” Diabła jako postaci, a raczej drogę, jaką przeszła na przestrzeni wieków rola zła samego w sobie.

Jedną z największych zalet tej monografii jest fakt, że autor z taką samą wnikliwością przygląda się zarówno wypowiedziom uznanych myślicieli, jak i najbardziej szalonym teoriom i odłamom religijnym. Dodatkowo w „Nowej biografii” nie ma oceny w sferze moralnej, wyznaniowej czy też ideologicznej. Pozwala to nie tylko uświadomić czytelnikowi, jak mocno Diabeł ewoluował, ale też jak często pojęcie Złego zależało nawet nie od stanu wiedzy poszczególnych cytowanych w książce osób, a raczej od ich wewnętrznych demonów, niemających nic wspólnego z filozoficznym czy też teologicznym podejściem do tematu. Ów brak moralnej (czy też nawet intelektualnej) oceny ze strony Almonda sprawia, że lektura „Diabła” skłania do myślenia, a czasem wręcz przeraża. Dla współczesnego człowieka Szatan jest bowiem zazwyczaj raczej częścią kultury i popkultury, niż kimś realnym, zatem niepojętym zdaje się niegdysiejsze tak dosłowne traktowanie idei Zła.

Jedyne, co można zarzucić książce, to że analiza, przeprowadzona przez autora, kończy się na XVII wieku, czyli momencie, w którym Diabeł zaczął tracić znaczenie historyczne, przechodząc wyraźnie do sfery filozoficznych rozważań, a później – kultury i popkultury. Pozbawia to czytelnika możliwości wnikliwego prześledzenia drogi, jaką Szatan pokonał od bycia największym adwersarzem Boga, do sympatycznego i niegroźnego Lampki.

Tekst ukazał się pierwotnie w Nowej Fantastyce (KLIK!)

0 comments:

Prześlij komentarz

Szanuję krytykę, ale tylko popartą odpowiednimi przykładami. Jeśli chcesz trollować, to licz się z tym, że na tym blogu niekulturalnych zachowań tolerować nie będziemy, a komentarze obraźliwe będą kasowane :)