Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania powergraph, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania powergraph, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

29 paź 2017

Polecanki dla świeżaków, vol. 1

Tego jeszcze w Kronikach nie było. Tekst specyficzny, bo i jego geneza jest wyjątkowa.
Otóż: kilka dni temu odezwał się do mnie mój kuzyn. Pierwszy raz w życiu. Starszy o dobrych kilka lat, niewątpliwie dobrze wykształcony i w cholerę inteligentny. Człowiek, z którym pewnie nie miałabym za bardzo o czym rozmawiać, bo wywodzi się z rodziny (mojej rodziny), która fantastykę uważa za coś gorszego. A przynajmniej przez lata takie sprawiali wrażenie.
Jakkolwiek by nie było: S. poprosił mnie o polecenie czegoś dobrego z gatunku. Po krótkim wywiadzie odnośnie oczekiwań dostałam wytyczne:
• Coś dostępnego legalnie w ebooku – bo jak się jest w rejsie to papierowe książki odpadają;
• Coś z ciekawą fabułą;
• Coś, przy czym czytelnik musi troszkę myśleć.

17 maj 2013

Obywatel, który się zawiesił; Rafał Kosik


Tytuł: Obywatel, który się zawiesił
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: 09. 11. 2011 r.
Ilość stron: 346
Moja ocena: 3,5/6

Jeśli ktoś śledzi mojego bloga dość wytrwale wie o mnie dwie zasadnicze rzeczy. Po pierwsze: uwielbiam zbiory opowiadań, darzę je wielką miłością i zazwyczaj sprawiają mi niesamowitą frajdę. Po drugie: jestem zagorzałą fanką „dorosłej” twórczości Rafała Kosika, której dowód znajdziecie czytając recenzje Kameleona, Marsa i Verticalu. O antologii Obywatel, który się zawiesił słyszałam od dawna, i z niecierpliwością czekałam na okazję, aż owo precjozo trafi w moje ręce. I nie zrażały mnie niekoniecznie entuzjastyczne recenzje zarówno fanów Kosika, jak i ludzi, którzy dopiero zaczynali przygodę z jego twórczością. Dla mnie Rafał był ( i nadal powieściowo JEST) synonimem głębokiej, refleksyjnej literatury, idealnie wpisującej się w nurt social sf. A już opowiadanie zawarte w powergraphowym Science Fiction na nowo przeniosło mnie w wyobrażenia tego nietuzinkowego pisarza. Cóż więc mogła zrobić kosikomanka przy pierwszej normalnej wypłacie? Oczywiście tylko jedno: zakupiłam wymarzonego Obywatela i bałam się zacząć lekturę.

9 gru 2013

W końcu udany debiut, czyli "Ektenia" Emila Strzeszewskiego na tapecie.


Tytuł: Ektenia
Autor: Emil Strzeszewski
Seria wydawnicza: Fantastyka z plusem
Wydawnictwo:Powergraph
Data wydania: 22.11.2013
Format: EPUB, MOBI
Moja ocena: 5,5/6

Dziwnymi drogami przychodzi chadzać recenzentowi, by choć trochę zrozumieć recenzowaną książkę. Czasem musi on poszukać informacji na tematy niezwiązane z literaturą lub jak w wypadku debiutanckiej powieści Emila Strzeszewskiego: posłuchać prawosławnych litanii. Tym bowiem jest tytułowa ektenia, i choć pozornie obrządek kościołów wschodnich nie powinien mieć nic wspólnego z steampunkiem rozgrywającym się w Prusach, to w wypadku Ektenii zrozumienie źródeł tytułu i jego znaczeń odgrywają dużą rolę w lepszym odbiorze książki.

W świecie, w którym Zakon Krzyżacki włada Prusami, toczy wojnę z Wschodniobałtami, a w szachy grają paromaty, metafizyka ma bardziej realny wymiar. Naukowcy, czy też szaleńcy, postanawiają osiągnąć niemożliwe i stworzyć legendarnego golema, istotę zbudowaną z gliny i ożywioną tchnieniem Boga. Poszukiwania odpowiedniej formuły i próby wcielenia jej w życie spajają cztery opowieści, składające się na Ektenię. Każda z nich opowiada o losach innego bohatera, poszczególne wydarzenia zazębiają się jednak i posiadają kilka wspólnych mianowników. Prócz tego oczywistego, czyli sekretu gliny ożywionej, w poszczególnych opowieściach słyszeć będziemy echa wydarzeń z innych części książki, które połączone razem dadzą nam magiczny i niepokojący efekt końcowy, wzmagany dodatkowo specyficznym stylem autora.

16 kwi 2012

"Mars" Rafał Kosik



Tytuł: Mars
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: 06. 04. 2012 r.
Ilość stron: 432
Moja ocena: 5/6



Rafał Kosik jest pisarzem o ugruntowanej na polskim rynku pozycji: zarówno jego seria Felix, Net i Nika, jak i powieści oraz opowiadania SF cieszą się dużym powodzeniem, były też kilkakrotnie nagradzane. Mars to jego debiutancka powieść, napisana w 2003 roku. Teraz, po 9 latach, dzięki wydawnictwu Powergraph mamy możliwość ponownego zapoznania z tą klasyczną historią SF, opowiadającą o starym jak historia gatunku marzeniu o nowych planetach zasiedlanych przez ludzi. Tym razem na tapecie mamy kolonizację Marsa i próbę terraformowania go do stanu, w którym będzie on zdatny do zamieszkania przez ludzi, a także skutki tych działań.

28 kwi 2012

"Vertical", Rafał Kosik



Tytuł: Vertical
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: 06. 04. 2012 r.
Ilość stron: 440
Moja ocena: 5/6

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła – to słyszą zbyt dociekliwe dzieci, pytające dorosłych „dlaczego…”. Często po kilku takich wymijających odpowiedziach dziecięca ciekawość świata zostaje stłamszona lub po prostu zyskuje ono na tyle dostępnej wiedzy, że zaprzestaje poszukiwania sensu wszystkiego. Jednak  zdarzają się jednostki, które dochodzą do wniosku, że powszechnie przyjęte wartości okazują się co najmniej wątpliwe lub wręcz niemożliwe do zaakceptowania. Poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące człowieka pytania może się okazać niebezpieczne, nie tylko ze względu na skostniałe systemy edukacji, ale także ze względu na wnioski, do których można dojść podczas poszukiwań. O młodzieńczej ciekawości świata, buncie przeciwko ogólnie przyjętym normom i ryzyku, jakie niesie ze sobą nadmierna ciekawość, opowiada nam Vertical, druga powieść Rafała Kosika, wznowiona w tym roku przez wydawnictwo Powergraph.

18 wrz 2016

Powergraph w natarciu, czyli o baśniowym "Pustym niebie" słów kilka.



Ciężki to kawałek chleba: być czytelnikiem fantastyki. Z każdej strony czyhają na takiego delikwenta niezliczone niebezpieczeństwa. A to jakiś vanitowy potwór wyciąga swe łapska po niczego się niespodziewającą ofiarę, a to wielkie profesjonalne wydawnictwo wypuszcza michalakowopodobne twory, które rwą na strzępy czytelnicze radości, morfując tę cudowną odmianę literatury w odrażające ćwiekochłony czy inne greyopiry. Mówiąc krótko: bajzel na kółkach, w którym nawet kurtyzany miast być rozpustne okazują się jedynie rozpuszczone… Co zatem pozostaje wrażliwemu i narażonemu z każdej strony na ciosy miłośnikowi dobrej literatury? Zdać się na łut szczęścia i narażać się na kolejne ciosy aż do momentu, w którym poziom punktów życia (intelektualnego) spadnie do zera i zacznie on z uśmiechem na ustach twierdzić, że w sumie prymitywna rozrywka napisana językiem ćwierćinteligenta to już literatura? Czy może raczej przed wyruszeniem w drogę powinno się zebrać dobrą i zaufaną drużynę, by razem stawić czoła przeciętności?

30 sty 2013

Science fiction, antologia


Tytuł: Science fiction
Autor: antologia
Redakcja: M. Cetnarowski, K. Sienkiewicz-Kosik
Stron: 816
Data wydania: 24.11.2011
Wydawnictwo: Powergraph
Ocena: 5,5/6



Do Science Fiction wzdychałam już od czasu premiery. Pokaźne tomisko, wydane przez Powergraph, (który zdążył przyzwyczaić mnie do świetnej jakości swoich książek) zapewne długo byłoby poza moim zasięgiem, gdyby nie Targi Książki w Krakowie i Fenrir. I tak dziewiątego listopada 2012 roku zaczęłam przygodę z podobno umierającą polską s-f. I nie dość, że z marszu zostałam wgnieciona w fotel, to dodatkowo lektura tej konkretnej antologii okazała się nie lada wyzwaniem dla moich szarych komórek. O tym, jak wielkiego zaangażowania ze strony czytelnika wymaga Science Fiction może świadczyć choćby fakt, że książkę skończyłam czytać po ponad dwóch miesiącach. Czyżby zatem powegraphowa antologia była nudna lub zbyt trudna dla przeciętnego mola książkowego? W żadnym wypadku, choć przyznam, miałam chwile zwątpienia…

8 lut 2016

Festiwal próżności: biblioteczka Silaqui 2016

Raz w roku publikuję wpis, mający na celu udokumentowanie mojego narastającego czytelniczego uzależnienia. Jest w tym coś z próżności, ale i zwyczajnie, niczym dziecko, cieszę się z spełniania kolejnych małych książkowych marzeń.

Oto jak mój stan posiadania zmieniał się na przestrzeni lat:

2012
2013
2014
2015

A teraz czas na zdjęcia najbardziej aktualne, bo robione miesiąc temu:

1 cze 2012

"Kameleon" Rafał Kosik


Tytuł: Kameleon
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: 28. 08. 2008 r.
Ilość stron: 544
Moja ocena: 5/6

Eksploracja kosmosu i przystosowywanie nowych planet na potrzeby ludzi od lat napędzają umysły autorów science fiction. Czasem zdarza się, że planeta jest nad wyraz niegościnna i przetrwać na niej mogą jedynie wyspecjalizowane jednostki, czasem nowo odkryte globy stają się zapleczem technicznym całych cywilizacji, a pojawiający się rodowici mieszkańcy planety i ziemianie zazwyczaj wybierają jedną z dwóch dróg rozwoju: albo zawierają pakty i starają się poznać „nowych”, albo eksterminują wszystkie rozumne istoty i przejmują nowe ziemie na własny użytek. Bywa jednak, że pojawiają się nieprzewidziane komplikacje, i na coś takiego natyka się jeden ze statków badawczych poszukujących planet zdolnych do terraformowania. Czterysta trzynaście lat później USS „Ronald Reagan” z grupką badaczy na pokładzie wyrusza na wyprawę mającą na celu wyjaśnienie zagadki. To, co znajdą na planecie Ruthar Larcke przerośnie ich najśmielsze oczekiwania, a ratunkowy z założenia charakter misji może okazać się niewystarczający. Tak oto w skrócie prezentuje się główny zarys fabularny Kameleona: trzeciej odsłony literackiego dorobku Rafała Kosika skierowanej do nieco starszej grupy odbiorców i wpisującej się idealnie w założenia fantastyki socjologicznej.

29 sty 2017

Tradycja rzecz ważna, czyli biblioteczka 2017

Przyszedł czas na coroczny festiwal próżności!
Co prawda wpis biblioteczkowy planowałam na początek lutego, ale porządek w księgozbiorze jakoś nigdy nie chce się zbyt długo utrzymać... Skorzystałam z okazji chwilowego opanowania chaosu, zrobiłam milion zdjęć, z których kilka wyszło prawie ostrych i oto przed wami moje skarby:

(jeszcze tak dla przypomnienia i zachowania pozorów porządku: bliblioteczki z lat 2012, 2013, 2014, 2015, 2016)

10 paź 2013

Wydawcy mówią... czyli postu o współpracach część pierwsza

Jak wiecie, jakiś czas temu, podczas tegorocznych Targów Książki w Katowicach przyszło mi prowadzić panel dyskusyjny, poświęcony współpracy blogerów z wydawnictwami. Tym razem jednak postanowiliśmy (my, czyli Śląscy Blogerzy Książkowi) poznać drugą stronę medalu i zaprosić kilku wydawców, by powiedzieli kilka słów o tym, jak oni sami to widzą. I tutaj zaczęły się schody…
Wydawnictw w naszym kraju jest od groma (i ciut). Chyba wszystkie wysyłają nam, blogerom, egzemplarze recenzenckie, wszystkie też mają swoją „politykę współpracy”. Problem polega na tym, że przeważnie polityka ta nie jest w jakiś konkretny sposób spisana, wszystko odbywa się na trochę wariackich papierach i, co tu dużo ukrywać: daleko jej od ideału. Obie strony mają swoje wyobrażenia i oczekiwania, obie strony rzadko mówią o tym wprost (chyba, że mówieniem nazwiemy liczne i burzliwe swego czasu dyskusje na niektórych forach internetowych), i, o czym się przekonałam, obie strony niekoniecznie chcą o tym rozmawiać publicznie. A jak już rozmawiają, to mało w tym wszystkim szczerości.
Wiadomo, każdy chce zachować „twarz”, nikt (lub prawie nikt) nie przyzna się do faktów niekoniecznie pozytywnych. Nie czarujmy się: zarówno blogerzy, jak i wydawcy, publicznie udostępniają uładzoną wersję prawdy. Ciekawie ujęła to Aga Tatera w swoim wpisie podsumowującym TK w Katowicach, zaś Dada sprawnie ujął omawiane tematy w swoim poście.
Wspomniałam już, że mieliśmy małe problemy z zrealizowaniem celu „bloger kontra wydawca”, gdyż na TK było strasznie mało znanych, współpracujących wydawnictw. Pojawił się zatem pomysł, by choć mailowo uzyskać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Odpowiedzi te miały być wykorzystane podczas panelu, ale ze względu na bardzo ograniczony czas nie udało mi się wspomnieć o nich nawet słowem. Dlatego też zapraszam was do swoistego multiwywiadu z przedstawicielami Powergraphu (Kasia Sienkiewicz-Kosik), Illuminatio, Literackiego (Marta Bartosik), BookSenso (Natalia Kado), Biblioteki Akustycznej (Oriana Ignaczak) oraz Marcinem Zwierzchowskim (redaktor „Nowej Fantastyki”, bloger serwisu natemat.pl, kiedyś Prószyński Media, obecnie współpracujący z Powergraphem i Sine Qua Non). Zapraszam! 

20 sie 2012

"Czarne" Anna Kańtoch


Tytuł: Czarne
Autor: Anna Kańtoch
Seria wydawnicza: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: wrzesień 2012
Ilość stron: 272
Moja ocena: 4/6

Gdy sięgamy po jakąkolwiek książkę, z zasady kierujemy się kilkoma podstawowymi kryteriami: nazwisko autora, gatunek literacki czy forma opowieści. Co jednak, gdy dostajemy książkę wymykającą się ogólnym ramom, zarówno pod względem formy, jak i przynależności do konkretnego działu literatury? Czy czytanie książki innej, niedającej się jasno sprecyzować i wprowadzającej czytelnika w zamęt niemal na każdej stronie może sprawić przyjemność? I jak tego typu literatura się sprawdza? Oto przed wami kilka słów o kontrowersyjnym pisaniu, nieuchwytności czasu i czytelniczym wyzwaniu, jakim może okazać się lektura Czarnego Anny Kańtoch, nowej powieści wydanej w Powergraphowej serii Kontrapunkty. 

9 lip 2018

Polcon 2018 - zapowiedź i kronikowy rozkład jazdy

Polcon 2018 – informacja prasowa

Ogólnopolski Konwent Miłośników Fantastyki Polcon to jedna z najstarszych imprez dla miłośników szeroko rozumianej fantastyki w Polsce. Organizowany jest co roku w innym mieście, a tegoroczna, 33. edycja odbędzie się w dniach 12-15 lipca w pięknym, historycznym Toruniu - mieście Kopernika, pierników, krzyżaków i aniołów.

FANTASTYKA TO NASZ KONIK

Polcon 2018 w Toruniu to wydarzenie o charakterze uniwersalnym. Tworzony jest z myślą o wszystkich fanach fantastyki, bez względu na to, czy ci dopiero zaczynają się nią interesować, czy są specjalistami w swojej dziedzinie. To impreza wielopokoleniowa, sprzyjająca nawiązywaniu nowych kontaktów i podtrzymywaniu dawnych przyjaźni. Tradycją Polconu jest równość jego uczestników, bez względu na wiek czy pozycję – na Polconie wszyscy mówimy sobie „na ty”.

NAGRODA ZAJDLA

Polcon to również konwent, na którym corocznie odbywa się głosowanie i wręczanie Nagrody Fandomu Polskiego imienia Janusza A. Zajdla, czyli nagrody literackiej przyznawanej najlepszym polskim utworom fantastycznym wydanym w poprzednim roku kalendarzowym.

CZTERY DNI FANTASTYCZNEJ JAZDY

Uczestnicy Polconu 2018 mogą się spodziewać wielu wyjątkowych gości, w tym naszych Gości Honorowych. Zgodnie z polconowym zwyczajem, Goście Honorowi zapraszani są w trzech kategoriach: Twórca, Fan i Wydawnictwo. Twórcy zaproszeni w tym roku to Tadeusz Baranowski – malarz, ilustrator, projektant, twórca komiksów, w tym niezapomnianego "Orient Mena", oraz Rafał Kosik – pisarz, założyciel wydawnictwa Powergraph, autor cyklu powieści “Felix, Net i Nika”. Zaproszonym Fanem jest Piotr Derkacz, jeden z założycieli poznańskiego Klubu Fantastyki “Druga Era” (znanego z organizacji Pyrkonu) i jego wieloletni Prezes. Zaproszonym Wydawnictwem pierwszy raz w historii będzie wydawnictwo zajmujące się grami komputerowymi – Artifex Mundi.

Oprócz tego Polcon to również multum ciekawych prelekcji o różnym stopniu zaawansowania, turnieje, konkursy, bogaty games room z grami planszowymi, a także imprezy towarzyszące, takie jak Strefa Food Trucków i wydarzenia integracyjne.

KRONIKI NOMADY NA POLCONIE


30 sie 2013

Premierowo dla Fantasty: Nowi ludzie, Rafał Kosik


Tytuł:Nowi ludzie
Autor:Rafał Kosik
Wydawnictwo:Powergraph
Data wydania: 30. 08. 2013 r.
Ilość stron:??
Moja ocena: 5/6

Opowiadanie jest formą literacką, która niezmiennie stanowi dla mnie wyznacznik jakości prozy pisarza powieściowego. Wychodzę z założenia, że o ile stworzenie wielowątkowej i sensownej powieści jest nie lada wyzwaniem, tak upchnięcie pomysłu w ograniczoną pojemność, przy zachowaniu głębi, tempa i emocji wymaga od autora sporych umiejętności. Nie jest to łatwe zadanie, spotkałam się z wieloma opowiadaniami, które, genialne w zamyśle, kulały pod względem wykonania: albo zbyt długi wstęp, albo niepotrzebnie wprowadzone wątki poboczne, albo mdłe zakończenie… O ile chodziło o twórców mi obcych, przechodziłam nad takim tworem obojętnie, gorzej, gdy potknięcie na krótkiej formie dotyczyło autora, którego lubię i szanuję. Po zakończeniu takiej lektury czułam przykry niedosyt, mając świadomość, że przecież mogło być lepiej, a do pełni szczęścia zabrakło naprawdę niewiele.

10 cze 2013

Skrrrrótem Aterixie, czyli opinia zbiorowa vol 5

Już dawno w Kronikach Nomady nie było moich skrótów, czyli krótkich opinii opisujących książki, które już raczej pełnoprawnych recenzji się nie doczekają. Aby nie przedłużać i rozpisywać się na marne, zaczynamy!


Tytuł: Achaja
Autor: Andrzej Ziemiański
Cykl wydawniczy: Achaja, tom 1,2,3
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: tom 1: 622, tom 2: 558, tom 3: 416
Moja ocena: 3/6

28 mar 2018

Festiwal próżności 2018, czyli tradycyjny wpis biblioteczkowy


Jak zwykle o tej porze roku raczę was aktualizacją biblioteczki. Coś jest w porządkowaniu i fotografowaniu (nawet ziemniakiem) książek, co sprawia mi wielką frajdę. Bo chociaż już mogę się pochwalić dość zasobną bibloteczką, to jednak cały czas pamiętam od czego zaczynałam. W 2012 roku moja biblioteczka prezentowała się w całości tak:

A dzisiaj - na regałach miesci się pół tysiąca książek. Zakupionych, otrzymanych w prezencie czy jako egzemplarze recenzenckie. Mam swoich ulubieńców, których eksponuję, na których lubię patrzeć a sam fakt ich posiadania mile łechce mą próżność własną.
Nie przynudzając dłużej, oto moje ssssskarby :)

3 mar 2013

Luty do kwadratu, czyli stos na początek marca.

No nie wierzę, to chyba jakaś pomyłka... Ledwo co publikowałam wpis podsumowujący styczeń, a tu już luty za nami... Zdecydowanie za krótki ten miesiąc. Niby tylko dwa-trzy dni krótszy od standardowego miesiąca, a minął niesamowicie szybko. I, niestety, jakoś tak bez większego "szału" jeśli chodzi o bloga i recenzowanie. A plany miałam ambitne, oj ambitne. Cóż, z założenia moje planowanie nie przynosi większych efektów, mimo to nie tracę nadziei na poprawę obecnego stanu rzeczy.
Luty w liczbach:
Książek przeczytanych: 7. Dwa razy więcej niż w styczniu, co właśnie wprawiło mnie w lekkie zdziwienie.Owszem, dwie książki pochłonęłam podczas krótkiej wizyty u rodziców, ale pięć pozostałych? Szok, normalnie szok. Oby tak dalej :)
Recenzji opublikowanych: 2. (tutaj następuje krępująca cisza pełna wewnętrznego samooskarżania). Ale pocieszam się myślą, że obie opublikowane recenzje uważam za udane, a to mi się nieczęsto zdarza :)
Książek przeczytanych w ramach wyzwania Eksplorując nieznane: 1.
Książek przygarniętych na półki: 4. i znów mamy podwojoną liczbę z podsumowania stycznia. Chcecie wiedzieć co do mnie trafiło? Już się chwalę! :D

19 sty 2014

"Mamy takich czytelników, jakich sobie wychowaliśmy." O tym, jak Rheged, Fenrir i Silaqui o literaturze rozmawiali.




Aleksandra Radziejewska: Koniec roku sprzyja rozważaniom na temat tego, co nas spotkało. Na blogach i portalach spotkać możemy się z różnymi podsumowaniami, tym razem jednak, zamiast zwykłego bilansu plusów i minusów chcę zaproponować wam coś innego (i mam nadzieję ciekawszego). O czytaniu, pisaniu i wszystkim, co z współczesną fantastyką związane porozmawiam z Dawidem “Fenrirem” Wiktorskim i Emilem “Rhegedem” Strzeszewskim. Pierwszego znacie jako autora bloga Zaginiony Almanach, drugi niedawno debiutował w Powergraphie powieścią “Ektenia”, prowadzi również blog Miejsce na krawędzi szeptu. 
Zatem panowie, jak pod kątem czytelniczym oceniacie mijający rok?

31 maj 2015

Rozmiar nie ma znaczenia.


Zapewne większość z stałych czytelników Kronik Nomady wie doskonale, że darzę wielką miłością wszelakie antologie. Co najzabawniejsze: równie mocno kocham wielotomowe sagi i opasłe tomiszcza. Jakim cudem zatem równie wielką frajdę sprawia mi czytanie tak różnych form literackich? Spróbuję dzisiaj to rozszyfrować, a przy okazji pomarudzić trochę… By się nie pogubić i nadać pozory porządku, w wpisie skupię się na trzech głównych zarzutach, jakie często przewijają się w komentarzach publikowanych pod recenzjami różnych zbiorów opowiadań.

1. Opowiadania są zbyt krótkie by czytelnik zdążył się wczuć w klimat opowiadanej historii.

3 mar 2015

Okładka JEST ważna!

Dzisiejszy wpis powstał jako reakcja na pewien ranking "topowych" okładek serii książkowych. Niby o gustach się nie dyskutuje, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać ^^

Nie samą treścią człowiek żyje. Niby nie powinno oceniać się książki po okładce (zwłaszcza, gdy w grę wchodzą starsze wydania), z regałów patrzą na nas raczej grzbiety (kolejny temat do poruszenia, może uda się zmieścić go dzisiaj), ale jednak okładki mają duuuże znaczenie.

Amazon słynie z paskudztw... Źródło